Był sobie zboczuch wielki - jak pała.
Osobistość ta Daiki Aomine się zwała.
Wszystko, co miał, było jak cycki.
Czy to cukierki, czy od kwiatów doniczki.
Ciemny miał łeb i nogi też ciemne,
i granatowe włosy w dotyku przyjemne.
I trąbę - którą wspaniale kręcił,
Wszystkich w około swą osobą nęcił.
Zaprosił kolegów z drużyny na karty
Na w pół do czwartej.
Przychodzą - ryczą "Dzień dobry, kolego!"
A on odpowiada "czekajcie chwile, tylko se zwale kutasa swego!"
I każdy z kumpli na zegar zerka, a po Aosiu została tylko spermy kropelka.
Miał przyjść do Teiko, swojej gimbazy,
ale nie przyszedł bo dostał na pornosy nieokiełznanej fazy.
Ma on też swojego chłopaka, Kise pedała, co mu na zawołanie stoi pała.
Bardzo kocha tego swojego "przyjaciela" a po nocach nim w łóżku poniewiera.
I nawet gdy własne imię wymawia,
gdy się na przykład komuś przedstawia,
odpowiada szybkim gestem:
"Daiki Aomine jestem!
I od roku nie wyciągam ręki z kroku!"
A pałę ma taką, jakby sześć pał miał.
I wszystkiemu co się rusza, w dupę by ją dał.
Kiedyś mu nawet Tetsu doradził
"Idź do lekarza, może on by coś na twe zboczenie poradził"
Więc zaraz poszedł - do kiosku z gazetami
i wrócił do domu z nowymi pornolami.
I błąka się, trzepie i jest coraz później
a w jego jajach dużo luźniej.
A że mecz dziś gra - nagle oprzytomniał,
bo przez to trzepanie kompletnie o nim zapomniał.
I pędzi i leci, potyka się o dorosłych i małe dzieci,
dociera do sportowej hali, a tam każdy konia zręcznie wali!
Kise go szturchnął, ustami podmuchał,
zajrzał do spodni, zajrzał do ucha,
potem kołdrę zrzucił z niego,
a Aomine szoku doznał strasznego!
A Kise do niego mówi: "Chyba ci muszę na łeb wody spuścić kubełek
i pałe na zawiązać supełek."
I chlust go wodą! sekundę to trwało i w supeł zawiązał trąbę wspaniałą.
Potem potrząsał Aosiem chwile jeszcze,
i trudzi się trudzi a Aho marudzi,
że go ze snu tak brutalnie budzi.
"Wracaj na jawę, na jawę wracaj, a nie oczami i pałą przewracaj!
Aomiecchi, nie wiem o czym śniłeś, ale całe łóżko spermą pomoczyłeś!"
I tak kończy się wiersz ten, iż Aomine miał waleniowy sen. :D