Lokalizacja ta sama co w akcie trzecim, Mr. Kise wraca z krzaków gdzie walił sobie konia ku ujarzmieniu focha na Mr. Aomine.
Scena pierwsza
Mr. Aomine, Mr. Kise
Spermowych rozważań kontynuacja.
Mr. Aomine
To zapytajmy się Satsuki tej różowowłosej pindy, co beze mnie to nawet nie wejdzie do windy...
Mr. Kise
Ale Aominecchi, nie wypada pytać o to damy...
Mr. Aomine
A gówno mnie to obchodzi, jakieś inne wyjście mamy?
Szeptem
Ona wie wszystko, co, nawet myśleć nie chcę... Ta cipka nawet wie kiedy mamy erekcję...
Mr. Kise
Wzburzony
Aominecchi, na Boga, co ty wygadujesz?! Chyba sobie ze mnie bezczelnie żartujesz! No to mam kłopoty nie małe, Momocchi wie, kiedy trzepię sobie pałe?!
Mr. Aomine
Kise, a cóż to za wielkie zażenowanie, weź wyluzuj bo ci chujek nie stanie. Dobra już dobra, spytam się sam, to co o mnie myśli, głęboko w dupie mam.
Mr. Kise
Tylko nie przychodź mi potem z obolałą głową, jak Ci przypierdoli płytą betonową...
Scena druga
Mr. Aomine, Mr. Kise
Mr. Aomine wraca do Mr. Kise, który poprawia kreski eyelinerem, Mr. Aomine głowa w dół zwieszona, twarz czerwona jak pole pomidorów.
Mr. Aomine
Zgorszony nieco
Satsu się nie pierdoliła, wzięła pałę, mi zwaliła, potem poszła chuj wie gdzie, przyszła, położyła mnie, na dach placówki zaniosła, kubek z ziemi podniosła, postawiła pod kutasa, no i ciekła biała masa. Kubeczek napełniłem calutki, bo przecie mój pindol nie jest malutki... Podrapała się w cipeczkę, z majtek wyciągnęła łyżeczkę, nabrała mojego nasienia i daje mi do jedzenia!
Mr. Kise
Z ciekawością
I co i co, spróbowałeś?
Mr. Aomine
Chyba sobie neurony w mózgu poprzestawiałeś! Nie zrobiłbym tego nigdy w życiu nawet po beczce sake wypiciu!
Mr. Kise
No to co dalej było?!
Mr. Aomine
Nic takiego się nie wydarzyło, lecz jestem dumny niesłychanie gdyż znam już odpowiedź na nasze pytanie.
Mr. Kise
Z wielkim podekscytowaniem
Mówisz poważnie?! Gadaj natychmiast, słucham Cię uważnie!
Mr. Aomine
Więc, szybko się wyprostowałem, łyżkę z ręki jej wyrwałem, do jej gęby przystawiłem i na siłę wewaliłem! Ona mordą pokręciła, połknęła, znowu łyka się napiła, i mlaska i mlaska, po zębach językiem trzaska, nie połyka, trzyma w ustach, a ja myślę, czy za słodka? czy za tłusta? No i mówię do niej: "Jak smakuje?" a ona na to: "Jeszcze chwilę popróbuję." I mnie zaraz trafi szlag, ileż można czekać tak?! Przeogromnie się nudziłem, więc jądrami się bawiłem. A tu nagle jak grom z nieba jasnego usłyszałem krzyka strasznego! "O żesz kurwa, wyśmienite!" darła się na całą pyte. I w końcu jej pytam "No to jak smakuje ustrojstwo to?" Ona na to "Jak delicji słodkich sto! Truskawkami, ananasem, chcę więcej, potrzep jeszcze swym kutasem!" A ja wtedy nogi w pas, no i gaz. Rezerwy spermy wszystkie zużyłem dlatego od niej w mig spierdoliłem...
Mr. Kise
Euforycznie
Już rozwiałeś moją trwogę, wiedziałem że liczyć na Ciebie mogę!
Klęka przed Mr. Aomine
Kłaniam się, dziękuje, w pałę Cię całuję!
Scena trzecia
Mr. Aomine, Mr. Midorima
Ni z gruchy, ni z pietruchy na miejsce zdarzenia przybywa Mr. Midorima ze sztucznym penisem w ręce, Zatrzymuje Mr. Aomine.
Mr. Midorima
Podejrzliwie
Jak na oko lekarza przyszłego, widzę że zrobiłeś coś złego.
Mr. Aomine
Drwiąco
Nie wiem o co ci chodzi okularniku, z taką mordą to zamiast być lekarzem będziesz grzebał w śmietniku.
Mr. Midorima
Nie o tym mowa, przybywam w innej sprawie, jeszcze jedno takie słowo, a będziesz leżał na trawie.
Mr. Aomine
Pogrozić to se możesz swojej własnej pale, bo ja się Ciebie nie boję wcale.
Mr. Midorima
To ja do rzeczy od razu przejdę bo jak tak dalej pójdzie to nigdy w temat nie wejdę. Nie wiem czy ta rzecz jest ci już wiadoma, ale na dachu Satsuki leży nieruchoma. Sprawdzam tętno, oddech sprawdzam, nie reaguje, biorę więc ją reanimuję. Dwa wdechy, uciśnięć trzydzieści, ile żem się przy tym nasapał to się w głowie nie mieści! Jak leżała, tak leży, że coś da się jeszcze zrobić to nikt nie wierzy. Ty ostatni z nią na dachu przebywałeś, co jej zrobiłeś? Zgwałciłeś, zamordowałeś?
Mr. Aomine
Z zawstydzeniem
Nie zrobiłem jej nic złego oprócz eksperymentu jednego... Powiem szczerze bez w bawełnę owijania... dałem jej swojej spermy do spróbowania.
Mr. Midorima
Zaawansowanie zgorszony
Kutasuke* i wszyscy święci, oprócz mnie, cała generacja cudów to idioci pierdolnięci!
Ma diagnoza jest oczywista i niepokojąca, twoja sperma jest trująca!
Mr. Aomine
Uśmiechając się szyderczo
To wiadomość dobra, mogę wykorzystać to wszędzie, fajnie jest mieć w gaciach zbrodni narzędzie!
Koniec aktu czwartego.
*Kutasuke, jak z resztą łatwo się domyślić, to nic innego jak rebusik ze słów kutas i Kerosuke, szczęśliwego przedmiotu Midorimy w postaci żaby :D


