niedziela, 28 lutego 2016

❃ Detektywistyczny budyń waniliowy cz. numero 1 :D ❃

Niech sobie każdy z Was na swego sposoba owego tytuła zinterpretuje, a ja tutaj dziś wszystkich z radochą przywituje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Tym razem nieujarzmione natchnienie wezbrało się we mnie kiedy to parę dzionków temu sobie stałam i nogami z braku cierpliwości przebierałam, w kolejce na poczcie :D W momencie, w jakim to spojrzałam na rachunka którego wówczas miałam do zapłaty, ni z gruszki ni z pietruszki, me drogie zwoje mózgowo-umysłowowe doznały nagłego oświecenia na spreparowanie nieco bardzo wariackiego tworeczka :D Odchodząc już od temata iż moje nieoczekiwane inwazje pomysłów praktycznie zawsze urzeczywistniają się w przedziwnych miejscach oraz sytuacjach, prezentuję najwielmożniejszemu Państwu to nieskromnie szaleńcze opowiadanko, w którym będzie można doszukać się stosunkowo niewielkiego nawiązania do pairinga KagaKuro :D :P To tyle z mojej szanowniutkiej strony, dziękuje serdecznie za uwagę i kłaniam się nisko!!!!!!!!!!!!!!!!! :D ᕙ(`▽´)ᕗ

*********************************************************************

Nad czcigodną stolicą Japońskiego naroda której to na imię jest Tokio, właśnie zapadł zmrok. Słońce niemogące dłużej patrzeć na głupotę egzystencjalną większości Tokijskiego społeczeństwa, poszło się jebać z innymi Ciałami Niebieskimi zamieszkującymi wszechświat, a na swoje miejsce wystawiło Pana Księżyca - zboczonego alfonsa który to wprost ubóstwiał podziwiać nocne baraszkowania ludzkiej rasy. Życie na ziemi natomiast przebiegało w najnormalniejszym porządku. Co poniektórzy zmęczeni wracali do swoich czterech ścian po ciężkim dniu pracy, inni tj. uliczne kurewki dopiero się do niej szykowały, a trójka nieźle kopniętych umysłowo dwudziestolatków beztrosko opierdalała się w restauracji ze śmieciowym żarciem, zwanej potocznie Maji Burgerem. W skład tejże szalonej bandy pozytywnie jebniętych kretynów wchodził ciotowaty Blondyn Kise, pracujący jako modelka dla dziecięcych czasopism, Granatowowłosy maczo Aomine, spełniający się zawodowo jako profesjonalny macacz kobiecych piersi, a na czele owej szajki stała Pani Sayuri - agresywna testerka wyrobów alkoholowych, której to przez codzienne pożeranie 55 kilogramów marchewki od życia płodowego, włosy zabarwiły się na czysto pomarańczową barwę. To tyle słowem przedstawienia głównych bohaterów tego komedio-dramata, jaki niebawem się rozstrzygnie. 

Od niedawna, wyżej wymieniona święta trójca podczas wolnego czasu od ich jakże stresujących prac, bawiła się w ściśle tajnych szpiego-detektywów. Obiektem na celowniku stali się nijacy Tetsuya K. wraz z Taigą. K, a mówiąc dosadnie, poziom wzajemnych relacji owych osobistości. Zaintrygowani faktem, iż ta dwójka coraz to częściej zaczyna blisko ze sobą przebywać, postanowili osobiście rozwikłać wątpliwość, czy łączy ich tylko niewinna przyjaźń, czy może coś więcej. 

***
-Ał!!! -Pisnęła jedna z pracownic firmy M burger, w chwili kiedy wracając do stolika z odebranym zamówieniem, ten bezczelny, chodzący testosteron Daiki złapał ją za cycka. O ile ten czyn nie przeszkadzał owej piersiatej panience, a wręcz spodobał jej się , co można było wywnioskować z lubieżnego uśmieszka na jej gębie, o tyle rozwścieczyło to Panią Sayuri, której furię w tamtym momencie wyczuli by nawet Marsjanie. 
-CZYŻBYŚ ZAPOMNIAŁ, DO CZYICH CYCKÓW CIĘ ZATRUDNIŁAM?!!! -Zapytała z oburzeniem, na co przerażony Aomine tylko pokręcił przecząco łepetyną. -NIE?! W takim razie uważaj, bo obetnę ci "wynagrodzenie"! 
-A-ale tak dosłownie mi obetniesz...? 
-Tak, a potem oddam na cele charytatywne, kurwa! -Wrzasnęła kpiąco Marchewka, upijając łyk swojego zamówienia, którym była jedynie woda mineralna. 
-Sayuricchi!!! Aominecchi!!! Uspokójcie się!!! -W końcu sprzeczkę przerwał Ryouta. -Dochodzi 18 i 555 sekund, a o tej godzinie według moich obliczeń, Kagamicchi i Kurokocchi codziennie przychodzą tutaj na kolację! Bądźcie czujni! -I faktycznie, nim wszyscy zdążyli się obejrzeć, wspomniana para jak gdyby nigdy nic zawitała przed szybami budynku. 
-Ty patrz, są! -Oznajmił entuzjastycznie Granatowowłosy. -Sayu, chowaj ten oczojebny łeb bo nas zauważą i cały plan pójdzie do ciemnej dupy! -Dziewczyna posłusznie wykonała polecenie, krzepko wślizgując się pod stół, lecz oczywiście nie była by sobą bez swojego chamskiego mamrotania pod nosem. 
-A nie mówiłem? -Rzekła Blond-ciota przepełniona dumą. -Obserwujmy ich dokładnie.
-No niby idą blisko siebie ale to jeszcze nic nie znaczy... -Referował Daiki. 
-Moim zdaniem idą za blisko, jak na przyjaciół. -Dodał Kise. 
Przechodząc do wydarzeń na zewnątrz, w pewnej chwili Kuroko doszczętnie pochłonięty konwersacją ze swoim towarzyszem, potknął się, zupełnie tracąc poczucie grawitacji. Aczkolwiek na całe szczęście, w samą porę przed upadkiem obronił go Taiga i zamiast spotkania twarzą w twarz z betonową posadzką, Tetsuś wylądował w jego silnych ramionach. Zaiste w trymiga wywołało to arcywielką sensację u śledzących ich trójki, którą to ukazali przez potężny okrzyk wyrażający nie małą podnietę. 
-KISE SZYBKO, RÓB ZDJĘCIE!!! -Rozkazała Pomarańczowowłosa, a ten automatycznie wyjął aparat po czym skierował obiektyw na... siebie. Reakcją jej oraz Aomine było nic innego jak tylko tzw. "facepalm".
-BOŻE ŚWIĘTY, IM, NIE SOBIE IDIOTO!!! -Jednak niestety było już za późno. 
-Eeetooo... nie wściekajcie się, ja tylko chciałem mieć selfie z nimi w tle... 
-I widzisz co do cholery narobiłeś?! Straciliśmy taki dowód! -Wykrzyknął poirytowany Ciemnoskóry. 
-Dobra, nie ważne. To i tak za mało by stwierdzić że są razem. -Sapnęła Sayuri, po cichutku zrywając boki z komizmu sytuacji. -Słuchajcie chłopaki, mam plana... Jutro jest piątek, a zauważyłam że w piątki po pracy, często chodzą na wynajętą sale gimnastyczną, co by pograć razem w kosza. Pójdziemy tam i podpatrzymy jak się zachowują. Ale uwaga - nie możemy rzucać się w oczy, więc ubierzcie się tak, ażeby nie przyciągać zbytniej uwagi. Zrozumiano? -Ci tylko pokiwali przytakująco głowami. -No to jesteśmy umówieni, nara! -Odrzekła Marchewka, wstała i opuściła lokal. 

***
Pierwszy dzień śledztwa.

-Aghh, gdzie jest ten zasrany granatowy debil?!!! -Absolutnie żadną nowością nie było to, iż jaśnie pan Aomine nie wstawił się o umówionej porze na miejscu spotkania, co w konsekwencji spowodowało ekstremalny wzrost ciśnienia u czekających na niego kompanów. 
-Jeszcze minuta, a przyrzekam że zrobię z jego kutasa worek na śmieci!!! -Emocjonowała się rozzłoszczona do granic możliwości Pomarańczka. 
-Sayuuucchiii, też jestem wkurzony, ale spokojnie, na pewno zaraz przyjdzie... -Kise starał się załagodzić sytuacje. 
-Jak mam być spokojna, gdy Kuroko i Kagami już są na sali i być może że właśnie przegapiamy jakąś ciekawą akcję! 
-Hmmm, spójrz, chyba idzie... -Oznajmił Blond-model po czym obydwoje skierowali wzrok na wyłaniającą się z oddali postać. Na widok pana spóźnialskiego, na ich twarzach pojawił się wyraz arcyogromnego zaskoczenia, co najmniej jak gdyby ujrzeli zmodyfikowane genetycznie latające nożyczki.
-JA PIERDOLE DAIKI, CZEMU DO CHOLERY JASNEJ PRZEBRAŁEŚ SIĘ ZA KECZUP?!?!?!?!?!??!
-Co ci się nie podoba...? Pomyślałem że taki dwumetrowy keczup będzie zajebistym kamuflażem dzięki któremu na pewno nas nie rozpoznają... -Mruknął z pokorą zmieszany Granatowowłosy. 
-POMYŚLAŁEŚ?!?!?! To pomyślałbyś czasem tym mózgiem na górze, a nie tylko tym który masz między nogami!!! Tfu!!! Przecież Ty innego nie masz! -Pyskowała już całkowicie wkurwiona dziewczyna. 
-Aominecchi ale z ciebie idiota... Miałeś się tak ubrać żeby nie wzbudzać zainteresowania, a tymczasem wszyscy się na nas gapią!!! 
-Dlatego się tak przebrałem bo eee... miałem to w planie którego jeszcze nie znacie... -Ciemnoskóry keczup próbował wybrnąć z opresji.
-No dawaj, słuchamy...
-To ja wejdę na drzewo które jest na przeciwko okien i ściągnę ich uwagę na siebie, a wy w międzyczasie zakradniecie się do sali i schowacie gdzieś za drzwiami. Będziecie mieć zajebiste miejsce do obserwacji, a do tego nikt was nie zauważy...
-O, w sumie dobry pomysł Daikicchi! -Przyznał Ryouta, wydający się popierać tą jakże świetną ideę.
-Nie ma mowy, ja w to nie wchodzę. To już jakieś totalne psycholstwo jest! -Wszystkiemu zaprzeczyła Sayuri. -Czy ty siebie słyszysz kretynie? Wielki keczup wspinający się na drzewo? A z resztą... róbcie se co chcecie, z chęcią się z was ponabijam! -Rzekła odchodząc na bok, a oni bez słowa przystąpili do działania. 

***

Oczywistym wręcz było, iż całą tę akcję chuj zastrzelił. Wspaniały keczupowy pomysłodawca, jak szybko na owe drzewo wlazł, jeszcze szybciej z niego spadł, co w konkluzji przyczyniło się do tego że dwójka trenująca na sali słysząc huki i trzaski dobiegające z zewnątrz, zainteresowana poszła sprawdzić co stoi za tym zamieszaniem. Wówczas nasi agenci specjalni, mimo przeszywającego bólu tyłka oraz innych części ciała Aomine, byli zmuszeni z szybkością błyskawicy opuścić miejsce zdarzenia. 




8 komentarzy:

  1. Hue hue hue... Czuję się rozwalona pod każdym możliwym względem. No ale dobra.
    Powiadasz specjalni agenci...? OK.
    O jest pani Marchewka-Sayu, Pan Ryouta-ciota i Pan Ahomine... Moja ulubiona torebeczka. Widziałam nawet program o Was "Sayuri i partnerzy" tylko z braku chęci i czasu nie obejrzałam, ba nawet telewizora nie włączyłam xD No ale mniejsza o to.
    KagaKuro O.O Dziwnym jest faktem to, że d-dobradawno nie czytałam tej pary... :/
    Aho, ty zboku! Jak możesz obmacywać jakieś panie mając przy sobie Sayuri? Toż to nie wybaczalne! Sayu pod stół! XD To mnie wprost powaliło, a wiesz co mnie dowaliło? Kise. Mianowicie jego robienie zdjęć xD Nie no, naprawdę... Panno Sayuri wyjdź za mnie xD
    Nie... Tego nie było :P
    Eee... Oryginalny strój, Aomine :D Czemu nie? Tak więc... Miłej pracy chłopacy. Nie dziwię Ci się, że poszłaś :P

    Weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę że mam niezłą konkurencję jeśli chodzi o poślubienie czcigodnej Sayu xD
      ;p

      Usuń
    2. Hahahaha!!!!!! :D Moje drogie Panie, ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego iż wiele osóbeczek prosiło mnie już o rękę oraz prosić będzie, lecz z bólem serca i pały muszę oznajmić iż posiadam już współmałżonka w postaci nijakiego Aominesia Daikiego :D :P No chyba że Panie akceptują życie w haremie, to wtedy szykujemy ślub natychmiastowo :P :D (Panienko Yuki, za Ciebie i tak bym nie wyszła, więc zaślubiny były by tylko z szanowną Panią Minecchi :P :D) Ma droga Minesiu, faktycznie, nakręciliśmy takowego programa, lecz proszę się nie przejmować gdyż nawet sama go jeszcze nie miałam okazji oglądać :P :D Najdroższy Ahoś sobie przegiął pałeczkę z tym macaniem, jednak został już w odpowiedniego sposoba ukarany więc wszystko zostaje mu wybaczone :P :D Najuprzejmiej dziękuje Tobie za Twego przearcymiluśkiego komentarza i trzymaj się cieplusio!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D ;* ;*

      Usuń
  2. Sayu sayu zabierz mnie do urugwaju, będziemy tam na haju bo to jest w moim pałowym zwyczaju ??!! xD

    yyy, do końca nie rozumiem co napisałam, w każdym razie cześć mistrzu marchewko ;p

    1. powaliłaś mnie samym tytułem xD

    2. no doskonale znam te twoje nagłe napady weny w przedziwnych miejscach i sytuacjach ;p ja też chcę spojrzeć w rachunek i mieć tak zajebiste pomysły xDD

    3. słońce pieprzące się z planetami i księżyc alfons, leże i nie wstaje xD hahaha ;p profesjonalny macacz cycków i tester alkoholi xD powiedz mi gdzie kształcą na takie kierunki ?? to od razu rzucam te gówniane studia i tam się zapisuję xD

    4. hahahhahaah !! tajemnica twojego koloru włosów wyszła na jaw !! ;p tylko gdzie ty zmieśisz tyle kilo MARCHWY, skoro chyba jesz jej więcej, niż ważysz ? xD

    5. no tak no, idzie do mcdonalda i zamawia tylko wodę, no tak, prawda xD

    6. akcja ze zdjęciem kise, jebłam po raz tysięczny dzisiaj ;p

    7. "zrobię z jego kutasa worek na śmieci!!!" ŻE COO ?! xDD ja pamiętam jak chciałaś z mojej ręki zrobić sałatkę jarzynową, ale o tym to słyszę pierwszy raz ;p "zmodyfikowane genetycznie latające nożyczki" dobra, ok, witaj podłogo xD

    8. HAHAHAHAHA !!! ja nie mogę, aomine przebrany za KECZUK !! xD PIERDOLŁAM jak sobie to wyobraźiłam ! ;p z kim ty się związałaś sayuri.... xD wielki KECZUK wchodzący na drzewo xD

    9. Sayuuu dawaj kolejną część bo to jest mega total poczochrane, ale mega total genialnie ZAJEBISTE !!! ;D <3 cholernie ciekawi mnie, co jeszcze wymyślicie xD

    Adios seniorita sayuri , ja bardzo bardzo cię kocham, a jak ciebie nie ma, to w nocy w poduchę szlocham ;(

    cmoxy xD <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sayu nie pojrdzie do Urugwaju, bo woli chlać alkohol, niż być na haju, a nie potrzeba mi być na haju bo mam Aomine i jestem w raju!!!!!!!!!!!! :D Otóż, na owe kierunki kształcę JA, lecz z góry zaznaczam iż kurewsko trudno się na nie dostać dostać, gdyż ponieważ warunkiem przyjęcia jest zdana rozszerzona matura ustna z sztuk walenia konia na minimum 696%, więc Pani nie ma najmniejszych szans :P :D Proszę Pani co do MARCHWY, jak się popieści to się zmieści ( ͡° ͜ʖ ͡°) :D Związałam się z osobą, która jest w 97,99% taka jak ja, więc panienko Yuki, proszę się natychmiastowo od najdroższego Aomisia odfiutować :D DAWAĆ, to sobie możesz dupy Saskowi, gdyż ja sobie napiszę kolejną część wtedy i tylko wtedy kiedy będe chciała, ochotę i możliwości miała :D ALE Z CIEBIE FAJFUSKOWA BEKSA, CHYBA PORA NA OSTREGO SEKSA :D Swoją drogą, jak tu Pani takowe wyznania uskutecznia, to można wręcz pomyśleć iż Pani jest jakaś homo-niewiadomo więc radzę zaprzestać :D

      Usuń
    2. hahahaha !! "zdana rozszerzona matura ustna z sztuk walenia konia" xD szkoda, mam zdaną tylko podstawę ;p

      a z chęcią sobie dam dupy saskowi xD

      no wiesz sayu, gdybym była facetem, aomine i sasuke by nigdy nie istnieli, to nawet bym się sekundy nie zastanawiała, jak już jesteśmy w temacie ślubu, żeby za ciebie wyjść czy byś tego chciała czy nie xD ale niestety tak nie jest i nigdy nie będzie xD

      Usuń
  3. W skład tejże szalonej bandy pozytywnie jebniętych kretynów wchodził ciotowaty Blondyn Kise, pracujący jako modelka dla dziecięcych czasopism, Granatowowłosy maczo Aomine, spełniający się zawodowo jako profesjonalny macacz kobiecych piersi, a na czele owej szajki stała Pani Sayuri - agresywna testerka wyrobów alkoholowych, której to przez codzienne pożeranie 55 kilogramów marchewki od życia płodowego, włosy zabarwiły się na czysto pomarańczową barwę. "~~ Ten fragment rozwalił mnie jako pierwszy XDDDDD :"D Boże, jak mogłaś urządzić tak całą tę świętą trójcę? I takie pytanko: kto w tej trójcy jest bogiem, kto duchem? :D


    Fragment i kelnerce i cyckach rozwalił mnie jako numeros 2 :D :P
    Daiki, jak jedna piękna niewiasta cię wynajęła, to powinieneś poświęcać swoją uwagę tylko jej, pacanie! Krety.. Pff, nigdy się nie nauczy XD

    ,,Dochodzi 18 i 555 sekund, a o tej godzinie według moich obliczeń, Kagamicchi i Kurokocchi codziennie przychodzą tutaj na kolację! " ~~ Kise, od kiedy jesteś taki mądry???O.O Kiedy ja to przegapiłam?!

    Ketchumine XD Najnowszy keczup dla zboczeńców, ułatwia robienie sobie dobrze! :P Jedyna taka okazja!
    Jakim trzeba być idiotą, żeby na super-tajną misję przebrać się za keczup? -_- Tylko Aomine Daiki może być taki głupi... :P

    ,,-KISE SZYBKO, RÓB ZDJĘCIE!!! -Rozkazała Pomarańczowowłosa, a ten automatycznie wyjął aparat po czym skierował obiektyw na... siebie. Reakcją jej oraz Aomine było nic innego jak tylko tzw. "facepalm".
    -BOŻE ŚWIĘTY, IM, NIE SOBIE IDIOTO!!! -Jednak niestety było już za późno.
    -Eeetooo... nie wściekajcie się, ja tylko chciałem mieć selfie z nimi w tle... " ~~ Ten to jak zwykle o zdjęciach XD No cóż, w końcu model, do tego jest przyzwyczajony :P Co jednak nie znaczy, że w tak idiotyczny sposób może WALIĆ tak ważną misję... XD

    Też bym wybiegła z sali, gdybym taki rumor usłyszała.. Wcale nie dziwię się zachowaniu Kagamiego i Tetsu,jest w pełni uzasadnione!

    Ciekawam, jak to będzie z tą ich ,,przyjaźnią".. Ej, ej! Ale ta święta trójca nie będzie ich chyba szpiegować, gdyby oni się ten tego, nie? :D Chwila przyjemności i prywatności każdemu się należy!

    Pozdrawiam gorąco i przesyłam worki pełne weny!!
    Bajoooo! :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze primo, po przeczytaniu arcywielebnego komentarza od czcigodnej Pani, to ja muszę pozdrowić z betonu bo zwyczajnie padłam z ataka śmiecha :D Otóż, w owej świętej trójcy wszyscy są bogami tylko od innych, specyficznych dziedzin życiowych :P :D Co do ducha, niechaj będzie Aomine, co dobrze rucha :D :P :D Spokojnie droga Pani Akinko, my już Ahosia najdroższego nauczymy, czyje cycki może macać :P :D Również jestem pod głębokim wrażeniem niezwykłego intelekta Kisiunia :O :D Cóż, przegapić tak ważny postęp w jego Blondaskowej ewolucji to skandalos :O :P "Najnowszy keczup dla zboczeńców, ułatwia robienie sobie dobrze! :P Jedyna taka okazja!" Hahahahaha!!!! :D Jak z bata strzelił lecę do sklepa po owego chwałygodnego produkta!!!!!!! :D :P Oczywiście iż prywatność jest bardzo ważnym aspektem każdej pary lecz kto wie... :D Jeżeli wyżej wymieniona święta trójca będzie szaleńczo zdesperowana i zrobią wszystko by zagadkę rozwiązać, niestety mogą się do tego czyna karygodnego posunąć :O :D Jednak nie będę tutaj Pani spoilerować, gdyż owe osobistości są nieobliczalne :P :D Dziękuje Ci prześlicznie, worki z weną już upycham gdzieś na sufita, bo mój burdelowski pokój jest doszczętnie zagracony wszystkim i niczym :D Bajooooo pozdro!!!!!!!!!!!!!!!! :D ;*

      Usuń