środa, 25 listopada 2015

✌ Jak masz ochotę albo chęć, zapraszam na AoKisów akt numer pięć ✌ :D

AKT PIĄTY

Scena pierwsza

Mr. Aomine, Mr. Kise

Mr. Kise  w głębokich przemyśleniach pogrążony, oczekuje  pod ośrodkiem wychowawczym na Mr. Aomine który uczestniczy w terapii AS (Anonimowych seksoholików.) 

Mr. Kise

Biegnie i woła

Aominecchi, aominecchi! Weź poczekaj, nie bądź bestią, bo znów zastanawiam się nad pewną kwestią!

 Mr. Aomine

Odwraca się leniwie

Co tym razem, dupa cię boli, czy zatrułeś się gazem? 

Mr. Kise

Do sedna sprawy

Ostatnio jedna rzecz  stała  się moją zmorą, neee Aominecchi, skąd się dzieci biorą?

Mr. Aomine

Kise, co ty gadasz, ty w ogóle mózg posiadasz? Takich rzeczy nie wiedzieć w tym wieku?! no weź że się ogarnij człowieku! 

Mr. Kise

No proszę, wytłumacz mi to zagadnienie, a obiecuje że już słowa z tobą nie zamienię. 

Mr. Aomine

Jak cię słyszę to pała mi opada i uginają nogi, wracaj do szkoły na lekcję biologi. 

Mr. Kise 

Nie chcesz mówić bo nie wiesz pewnie sam, takie alibi na ciebie mam! 

Mr. Aomine

Złowrogo

Uważaj na słowa, bo rozboli cię głowa. Jam jest przecie ekspert od seksów, pornosów i lateksów. Siadaj, dam ci lekcję życia, jak to się prawidłowo przygotować do współżycia. Słuchaj więc: Baba ma pizde, facet ma bolca, baba bez pały dostaje pierdolca. I  przychodzi taki moment w życiu każdego, że chcesz mieć narwanego bachora małego. No i zgodnie z tym stwierdzeniem, z silnym podnieceniem, na babie siadasz i kutasa jej wkładasz. Może godzinę, a może minutkę, sprawnie poruszasz w niej swoim fiutkiem. A na końcu spermę ze swych jaj wypuszczasz i się panience do środka spuszczasz. Nasienie po jej cipce wędruje, zręcznie wszystko penetruje. I gdy do granicy pizdy dochodzi to się mały zarodek rodzi. Po paru miesiącach, po jakimś czasie, dzieciak przyrasta sporo na masie. A kiedy już przesiedzi dziewięć miesięcy całe, wystawia na świat swoją głowę, cipkę lub pałę. I na tym kończy się cały cykl ciążowania, aż do następnego bez zabezpieczenia ruchania. 

Mr. Kise

Sfrustrowany

Cycki, cipy, dupy, chuje, ja nic z tego nie pojmuję! 

Mr. Aomine

Czego tu można do cholery nie rozumieć?! To tak, jakby se konia zwalić nie umieć! 

Mr. Kise

Czyli zgodnie z twoją treścią, i tym dziwnym opowieścią, te białe gluty którymi tryskają nasze fiuty, życia nowego początek dają?

Mr. Aomine

Z kurwicą 

Tak, właśnie tak się ludzie rozmnażają. 

Mr. Kise

To w takim razie wytłumacz mi, po co cycki są dziewczyną? 

Mr. Aomine

A myślisz że co jest u facetów podniecenia przyczyną? No chyba że jesteś homo, to już wtedy faktycznie nie wiadomo. 

Mr. Kise

A z cycków podobno mleko leci? 

Mr. Aomine

Przecież musisz czymś karmić głodne dzieci! Takiemu bachorowi jeszcze nie urosły zęby, to mu raczej kurczaka nie będziesz pchał do gęby. 

Mr. Kise

Zaintrygowany nieco

Aominecchi, może powiesz swojemu koledze, skąd posiadasz taką wiedzę? 

Mr. Aomine

Szkoła podstawowa, piąta klasa, rozdział pt. Dojrzewanie cipy i kutasa. A ty chyba na tej lekcji spałeś, albo wcale nie słuchałeś. 

Mr. Kise

Ale przecież to ty non stop wagarujesz i oceny sobie psujesz. Albo mam chory łeb albo z deczka nie zdrowy, że z Aominecchiego był taki uczeń wzorowy. 

Mr. Aomine

Na tą lekcje akurat co sił w nogach pędziłem, nawet nie miałem problemów ze wstaniem z łóżka, a zawsze się z tym trudziłem. Kiedyś sobie spałem, pod ławeczką smacznie chrapałem,  aż tu nagle babka powiedziała że temat kolejnej lekcji będzie o tym jak rosną cycki i rozwija się pała. Gdy się o tym dowiedziałem, następnego dnia pierwszy w klasie już siedziałem. Pewnego razu, zostałem wywołany do odpowiedzi. Ja dumnie wstaje i mówię, a facetka słucha i siedzi. I w końcu proponuję że jej to w praktyce zaprezentuje. Idę na środek, rozporek rozpinam i kutasa na prawo i lewo wyginam. Nauczycielka się wkurwiła, z klasy z hukiem mnie wywaliła i na dywanik do dyra zaprowadziła. I z tej mojej prezentacji był wielki niewypał gdyż miałem potem w klasie kurewski przypał. Takim sposobem zapamiętam do końca życia swojego, lekcje z dnia tamtego. 

Mr. Kise

Śmiejąc się wniebogłosy

Hahaha! Wiedziałem że za twoim wyedukowaniem kryje się coś podejrzanego, przecież to tylko Aominecchi mógł odwalić coś takiego! 

Koniec aktu piątego. 



poniedziałek, 23 listopada 2015

Wena mnie napadła nie tutejsza, by napisać dziwnego wiersza! :D

Witam zaszczytnie i przeserdecznie wszystkich przybyłych i będących w zza światach poza umysłowych :D Otóż i do rzeczy, dnia dzisiejszego wspaniałego, podczas przerwy w pracy, do nieposkromionego łba szanownej Sayuri-chan wpadł jakiś arcydziki pomysł, którego to musiała szybko i natychmiastowo zrealizować :D W związku z tym poniżej prezentuje owoc tegoże szaleńczego natchnienia :D Kłaniam się do jądra ziemi i przesyłam huczne pozdrowienia od naszej czcigodnej Tęczowej Generacji :D  (★^O^★)



Dziś w Teiko, w dzień sportowy, takie słyszy się rozmowy:


-Może Pan się o mnie oprze, Panie absolutny chłopcze?
-Cóż Shintaro do mnie mówisz, chyba swego życia nie lubisz.
-Co się dziwić mój Akaszu drogi, jak żeś jest tak strasznie srogi. 

Rzecze na to rozgoryczony Tetsuya:

-Midorima-kun weź nie pierdol, złap go za chuja!

Aomine po pale Kise klepie:

-Jak tam Kise, coraz lepiej? 
-Dzięki, dzięki Aominecchi kochanie, aż nabrałem ochoty na ostre ruchanie. 

Lecz Pan Muraś*, z tym jest gorzej, blady, chudy, walić nie może!

-A to pała z niego!, westchnęła drużyna Akashiego. 

Kuroko stroni od Akasza a ten nieustannie mu się naprasza. 

-Mój Tetsuyo, mój niebieski, ze mną seks przyjemnie przekurewski! 

Kuroś tylko dupę zatyka

-Niech no Akashi prędzej zmyka! Ja chcę by mym przyszłym chłopakiem był Kagami, bo ty mi jeszcze pałę utniesz nożyczkami!

-A to pała z niego!, westchnęła drużyna Akashiego.  

Na raz słychać głos trenera:

-Kto tu się tak opierdziela?
-To Mine-chin, ten leń od siedmiu boleści, jest taki bezużyteczny na treningach, że to się w pale nie mieści! 
-Patrzcie na Haizakiego, widzieliście jaki krewki?! Pewnie znowu gdzieś na boku pieprzył napalone kurewki! 

Niech rozsądzi nas Momoi, co się teraz w szatni z drugim składem pierdoli. 

A Satsuki rzecze smutnie:

-Moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze swary głupie, jesteście takimi kretynami, że mam was głęboko w dupie! 

-Ale z niej szmata! -Drużyna Akashiego wypaliła jak armata. 

*Ku wyjaśnieniu zdrobnienia, Murasakibara rzecz jasna :D



środa, 18 listopada 2015

♛ AoKisów akcik czwarty, mówię wam to nie na żarty ♛

AKT CZWARTY

Lokalizacja ta sama co w akcie trzecim, Mr. Kise wraca z krzaków gdzie walił sobie konia ku ujarzmieniu focha na Mr. Aomine. 

Scena pierwsza

Mr. Aomine, Mr. Kise 

Spermowych rozważań kontynuacja. 

Mr. Aomine 

To zapytajmy się Satsuki tej różowowłosej pindy, co beze mnie to nawet nie wejdzie do windy...

Mr. Kise

Ale Aominecchi, nie wypada pytać o to damy...

Mr. Aomine

A gówno mnie to obchodzi, jakieś inne wyjście mamy? 

Szeptem

Ona wie wszystko, co, nawet myśleć nie chcę... Ta cipka nawet wie kiedy mamy erekcję...

Mr. Kise

Wzburzony

Aominecchi, na Boga, co ty wygadujesz?! Chyba sobie ze mnie bezczelnie żartujesz! No to mam kłopoty nie małe, Momocchi wie, kiedy trzepię sobie pałe?!

Mr. Aomine

Kise, a cóż to za wielkie zażenowanie, weź wyluzuj bo ci chujek nie stanie. Dobra już dobra, spytam się sam, to co o mnie myśli, głęboko w dupie mam.

Mr. Kise

Tylko nie przychodź mi potem z obolałą głową, jak Ci przypierdoli płytą betonową...

Scena druga

Mr. Aomine, Mr. Kise

Mr. Aomine wraca do Mr. Kise, który poprawia kreski eyelinerem, Mr. Aomine głowa w dół zwieszona, twarz czerwona jak pole pomidorów.

Mr. Aomine

Zgorszony nieco

Satsu się nie pierdoliła, wzięła pałę, mi zwaliła, potem poszła chuj wie gdzie, przyszła, położyła mnie, na dach placówki zaniosła, kubek z ziemi podniosła, postawiła pod kutasa, no i ciekła biała masa. Kubeczek napełniłem calutki, bo przecie mój pindol nie jest malutki... Podrapała się w cipeczkę, z majtek wyciągnęła łyżeczkę, nabrała mojego nasienia i daje mi do jedzenia!

Mr. Kise

Z ciekawością

I co i co, spróbowałeś?

Mr. Aomine

Chyba sobie neurony w mózgu poprzestawiałeś! Nie zrobiłbym tego nigdy w życiu nawet po beczce sake wypiciu! 

Mr. Kise

No to co dalej było?!

Mr. Aomine

Nic takiego się nie wydarzyło, lecz jestem dumny niesłychanie gdyż znam już odpowiedź na nasze pytanie.

Mr. Kise

Z wielkim podekscytowaniem

Mówisz poważnie?! Gadaj natychmiast, słucham Cię uważnie!

Mr. Aomine

Więc, szybko się wyprostowałem, łyżkę z ręki jej wyrwałem, do jej gęby przystawiłem i na siłę wewaliłem! Ona mordą pokręciła, połknęła, znowu łyka się napiła, i mlaska i mlaska, po zębach językiem trzaska, nie połyka, trzyma w ustach, a ja myślę, czy za słodka? czy za tłusta? No i mówię do niej: "Jak smakuje?" a ona na to: "Jeszcze chwilę popróbuję." I mnie zaraz trafi szlag, ileż można czekać tak?! Przeogromnie się nudziłem, więc jądrami się bawiłem. A tu nagle jak grom z nieba jasnego usłyszałem krzyka strasznego! "O żesz kurwa, wyśmienite!" darła się na całą pyte. I w końcu jej pytam "No to jak smakuje ustrojstwo to?" Ona na to "Jak delicji słodkich sto! Truskawkami, ananasem, chcę więcej, potrzep jeszcze swym kutasem!" A ja wtedy nogi w pas, no i gaz. Rezerwy spermy wszystkie zużyłem dlatego od niej w mig spierdoliłem...

Mr. Kise

Euforycznie

Już rozwiałeś moją trwogę, wiedziałem że liczyć na Ciebie mogę! 

Klęka przed Mr. Aomine

Kłaniam się, dziękuje, w pałę Cię całuję! 

Scena trzecia

Mr. Aomine, Mr. Midorima

Ni z gruchy, ni z pietruchy na miejsce zdarzenia przybywa Mr. Midorima ze sztucznym penisem w ręce, Zatrzymuje Mr. Aomine. 

Mr. Midorima

Podejrzliwie

Jak na oko lekarza przyszłego, widzę że zrobiłeś coś złego. 

Mr. Aomine

Drwiąco

Nie wiem o co ci chodzi okularniku, z taką mordą to zamiast być lekarzem będziesz grzebał w śmietniku.

Mr. Midorima

Nie o tym mowa, przybywam w innej sprawie, jeszcze jedno takie słowo, a będziesz leżał na trawie. 

Mr. Aomine

Pogrozić to se możesz swojej własnej pale, bo ja się Ciebie nie boję wcale. 

Mr. Midorima

To ja do rzeczy od razu przejdę bo jak tak dalej pójdzie to nigdy w temat nie wejdę. Nie wiem czy ta rzecz jest ci już wiadoma, ale na dachu Satsuki leży nieruchoma. Sprawdzam tętno, oddech sprawdzam, nie reaguje, biorę więc ją reanimuję. Dwa wdechy, uciśnięć trzydzieści, ile żem się przy tym nasapał to się w głowie nie mieści! Jak leżała, tak leży, że coś da się jeszcze zrobić to nikt nie wierzy. Ty ostatni z nią na dachu przebywałeś, co jej zrobiłeś? Zgwałciłeś, zamordowałeś?

Mr. Aomine

Z zawstydzeniem

Nie zrobiłem jej nic złego oprócz eksperymentu jednego... Powiem szczerze bez w bawełnę owijania... dałem jej swojej spermy do spróbowania. 

Mr. Midorima

Zaawansowanie zgorszony

Kutasuke* i wszyscy święci, oprócz mnie, cała generacja cudów to idioci pierdolnięci! 
Ma diagnoza jest oczywista i niepokojąca, twoja sperma jest trująca! 

Mr. Aomine

Uśmiechając się szyderczo

To wiadomość dobra, mogę wykorzystać to wszędzie, fajnie jest mieć w gaciach zbrodni narzędzie! 

Koniec aktu czwartego.

*Kutasuke, jak z resztą łatwo się domyślić, to nic innego jak rebusik ze słów kutas i Kerosuke, szczęśliwego przedmiotu Midorimy w postaci żaby :D 



środa, 11 listopada 2015

Dziś zapoznaję was z faktem iż pora się zmierzyć z AoKisiów trzecim aktem :D

Hola, hola, siema siema, JEST uśmiech, smutku NIE MA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Witam najzacniejszych Państwa uroczyście i na wstępie chciałam przeuprzejmie przeprosić za to iż tak trywialnie zakłócam Święto Niepodległości które wypadło niecnie na dziś dzień :O Rady na to wszakże nie ma, gdyż właśnie dnia dzisiejszego przyszła nieodzowna pora na akta trzeciego tego tragicznego-psychologicznego-zgejowacionego-komedio-dramata :D Z tejże przyczyny nie błahej przechodzę do jądra sprawy i już nie przeciągając mej przemowy prezentuję przed Państwem tegoże nowego rozdziała :D Życzę więc miłego czytania i szybkiego powrotu mózgowia z odległych galaktyk z powrotem do czaszki :D 
Na podsumowanie aktualnego święta, pozwolę sobie zamieścić wytworzonego przez mą czcigodną osobistość arta ażeby oddać cześć naszemu narodowi Polskiemu :D 



AKT TRZECI

Mr. Aomine, Mr. Kise, I przyjaciele

Dziedziniec zakładu poprawczo-opiekuńczego Teiko, po prawej stronie od izolatki nad drzwiami, kopulują się cykady. 

Scena pierwsza

Mr. Aomine, Mr. Kise

Po zakończeniu sesji na krześle elektrycznym, Mr. Kise biegnie za idącym powoli Mr. Aomine, który drapie się po jajach. 

Mr. Kise

Aominecchi, Aominecchi! Razem wracamy? Nawet blisko do siebie mamy. 

Mr. Aomine

W myślach

Co znowu chcę ode mnie ta blądwłosa dziwka, ten sztuczny uśmieszek to pewno tylko przed głupotą przykrywka. 

Do Mr. Kise

Twój kolor włosów całkowicie się zgadza, przecie my mieszkamy jak z Krakowa do Sieradza.

Mr. Kise

Oj tam, oj tam Aominecchi, mam Cię na uwadze, pozwolisz że Cię dzisiaj pod dom odprowadzę. 

Mr. Aomine

Podejrzliwie

Czuję że bierzesz mnie na sposoby bo masz jakąś sprawę do mojej osoby.

Mr. Kise

W sumie to mam jedno malutkie pytanie i nie mam pojęcia jak brzmi odpowiedź na nie!

Mr. Aomine
Że coś tu śmierdzi, wiedziałem od początku, no to gadaj, co Ci siedzi na żołądku?

Mr. Kise

Z zażenowaniem

Umm... mam pewien problem, którego moje mózgowie nie pojmuje, może to wątpliwość głupia, ale... jak sperma smakuje?

Mr. Aomine

Faktycznie, pytanie jak na Ciebie przystało, Ty tępa żółtowłosa pało. Czemu mnie o to pytasz, dlaczego? Czy nie ma innej osoby która nie wytłumaczyłaby Ci tego?

Mr. Kise

Nikt mi nie zaprzeczy że Ty w tych sprawach to znasz się na rzeczy...

Mr. Aomine

Oburzony

Czy Ty mnie uważasz za pedała?! A spierdalaj, won i chała!

Odchodzi w dal

Mr. Kise

Zaczekaj no! Trochę litości! Chyba nie zostawisz mnie z tym dylematem w samotności?! Przyznaj się szczerzę bo Ci nie wierzę, czy nigdy się nad tym nie zastanawiałeś? Jak Ci dama robiła loda, jak jej smakowałeś? 

Mr. Aomine

Do siebie

Osz ten jeden jebany chuj, w sumie to uderzył w czuły punkt mój! Teraz mnie poważne myśli dorwały... jak tak właściwie smakuje wytrysk z pały? 

Do Mr. Kise

Przyznaje dobre pytanie, bata nie ma, to wymaga wyjaśnienia. 

Mr. Kise

Ja nie wierzę, o mój Boże! Aomine mi pomoże! Czyli nigdy tego nie próbowałeś jak sobie gibko kutasa trzepałeś? 

Mr. Aomine

E, chyba śnisz! Taką świnią nie jestem! Chociaż przyznam w pokorze, zastanawiałem się kiedyś nad tym gestem. Jednak w porę się opamiętałem i na szczęście tego nie spróbowałem.

Mr. Kise

Łapie się za czerep

A to szkoda, a to szkoda, już od tego myślenia boli mnie głowa! Co robić, gdzie szukać pomocy? Kto nam z odpowiedzią wystrzeli jak z procy?

Mr. Aomine

Zapytajmy tego cwela Haizakiego, może on coś będzie miał do powiedzenia na temat tego.

Mr. Kise

Z lamentem i żalem

Co to za głupia myśl Ci się nasuwa?! Przecież on odbił mi laskę, a teraz ją posuwa! Zapytajmy może Kuroko, ostatnio mam na niego oko. 

Mr. Aomine

Myślisz że Tetsu by takie rzeczy wiedział?

Mr. Kise

Kiedyś widziałem jak po treningu sam w szatni siedział! Cicho, po ciemku i w pół mroku, dostrzegłem jak grzebie sobie w kroku!

Mr. Aomine

Trzymaj mnie bo nie wierzę Ci, jak takie pierdoły możesz mówić mi?! Niech że twa żółtowłosa pała się zlituję, przecie Tetsu się nie masturbuje! 

Mr. Kise

Tak myślisz?! No może masz racje, Kurokocchi to w sumie porządny facet co trzyma grację.

Po chwili zamyślenia

A co z Midorimacchim, naszym horoskopowcem natrętliwym? Może jego sperma dziś jest przedmiotem szczęśliwym?

Mr. Aomine

Wyśmiewczo

Midorima se nie dyma, pewnie się ze wstydu spali niż się przyzna że po kątach sobie konia wali. Prędzej sprawdzi w oha-asa jak smakuje kisiel z kutasa! No to może Murasakibara co ma pałę jak kopara?

Mr. Kise

Mmm... Myślę że pytać go nie ma sensu, pewnie jego sperma jest słodka jak tona słodyczy spod kredensu... 

Po milczenia chwili

No to spytajmy się Akashiego naszego kapitana, moim zdaniem każda rzecz jest mu dobrze znana.

Mr. Aomine

Mi się nie chcę, sam idź z nim gadaj.

Mr. Kise

Może sam byś coś pomógł a nie tylko mi odmawiał?!

Mr. Aomine

Czyżbyś nie miał na tyle śmiałości by spytać o to Akashiego, jego mości?

Mr. Kise

Ale przecież Ciebie też to ciekawi, a mnie Twoja odpowiedź wcale nie bawi! Odważny jestem jak rycerz na wojnie, więc mnie nie wkurwiaj i siedź spokojnie.

Mr. Aomine

Aaa, ja tam dobrze widzę że ze strachu w pory już szczynasz, nie, nie Kise, tak łatwo mnie nie wydymasz.

Do siebie ale w przestrzeń

Oj Ryouta, Ryouta, ale z Ciebie ciota...


Koniec aktu trzeciego.

środa, 4 listopada 2015

Akt drugi, czyli kolejna dawka naszych przearcy szanownych AoKisiów z oka przymrużeniem :D

AKT DRUGI

Scena pierwsza

Mr. Aomine, Mr. Kise
Pokój jak na początku aktu pierwszego, Mr. Kise siedzi na łóżku, Mr. Aomine na podłodze, twarz zanurzoną ma w kołdrze pokrytej jego własnym nasieniem. 

Mr. Kise


I jak się czujesz Aominecchi drogi? Bo widzę na Twej twarzy wyraz błogi. 

Mr. Aomine

Z wielką ulgą w głosie

Wyśmienicie i wspaniale! Już mi dużo lżej na pale!

Mr. Kise

Wiedziałem że to Ci pomoże więc idę paść na swe łoże. 

Mr. Aomine

Podejrzliwie

Czekaj, czekaj, co się zmywasz, widzę że coś w majtach swych ukrywasz. 

Mr. Kise

Umiarkowanie wkurwiony

Ja chcę tylko iść już spać, czy żebyś zrozumiał, mam ci w mordę dać?!

Mr. Aomine

W gruncie rzeczy nikt nie przeczy, nie myli mnie opatrzność, ja tam dobrze widzę że Ci kutas stoi na baczność! 

Mr. Kise


Toż to bujda, toż to bzdury! Tobie nie trza ręki, tylko dziury!

Mr. Aomine 

Przyznaj się Kisiuniu, sam byś teraz włożył, pewnie pragniesz bym nogi przed Tobą rozłożył.

Mr. Kise

Aominecchi, Ty chcesz żyć? Jak ci włożę, będziesz z bólu wyć! Już wolę to zrobić swoją ręką, by nie poddawać Cię udręką. 

Mr. Aomine

No i w końcu się przyznałeś, po co ze mną się wykłócałeś! Szkoda że nie chcesz mej usługi, a przyznam skromnie że mam odbyt długi. Nie ma czasu na siedzenie bo Ci minie podniecenie. Ruszaj do kibla już, przy mnie pewno nie będziesz trzepał, bo żeś jest kurewski tchórz. 

Mr. Kise

Wychodząc, z pokorną miną

Dobrze a więc Ciebie posłucham i dłonią sobie porucham. 

Mr. Aomine

Sam do siebie, rzucając w przestrzeń

Mocium panie, mocium panie, on mi zwalił, jemu stanie.

Scena druga 

Mr. Aomine, Mr. Kise
Mr. Aomine poleguje na łóżku i ogląda swój przyrząd do kopulacji, Mr. Kise wpada spanikowany do pokoju trzymając się kurczliwie za oko.

Mr. Aomine


Gdzieś ty był tak dużo czasu, poszedłeś tego konia zwalać do lasu?

Mr. Kise

Nie, wytrysk miałem tak wysoko że se postrzeliłem w oko! I przemywam i przemywam spermę z oka sprawnie wymywam, a to boli jak cholera, ała! To tak strasznie napierdziela!

Mr. Aomine

Pokaż, pokaż, niech no spojrzę, może ja coś więcej dojrzę. 

Grzebie Mr. Kise w oku

Boli, boli się nie dziwię, bo zraniłeś się dotkliwie. I plemniczki tu pływają się stadami namnażają. 

Mr. Kise


O te skurwysynki małe, natychmiast wracać w moją pałę!

Mr. Aomine

Co z pały wylazło, nie wlezie z powrotem a teraz weź się użeraj z kłopotem. Aghh, dawaj no to ślepie, trochę Ci pomogę, podmucham, pomasuję, tylko tyle zrobić mogę. 

Przybliża się i ślini Mr. Kise oko

Mr. Kise

Wyzwoleńczo

Ah! Już mi lepiej, zdecydowanie! A teraz najwyższa pora na spanie! 

Mr. Aomine

Śpij spokojnie kochanie moje, pały mamy uwalone a więc wszystko ujarzmione. 

Koniec aktu drugiego.