wtorek, 2 czerwca 2015

Rozdział 21

Nastał kolejny dzień. Jakoś parę minut po 10  obudził Kise powiew zimnego powietrza w połączeniu z zapachem dymu papierosowego i brak obecności Aomine u jego boku. Chcąc nie chcąc podniósł się szybko, zarzucił na siebie pierwsze lepsze co miał pod ręką i wyszedł na balkon.  
-Aominechhi przeziębisz się... - mruknął Blondyn wtulając się w jego plecy
-A nawet jak tak, to co? Przecież się mną zaopiekujesz.  
-Zawsze i wszędzie ale to nie znaczy że masz chorować kochanie... - Oświadczył Ryouta muskając ustami szyje Opaleńca. 
-Chodź wracamy bo serio już zmarzłem - Rzekł Daiki wypalając papierosa do końca po czym obrócił się przodem do chłopaka. 
-Jesteś nienormalny Aominecchi. Jak można wyjść półnagim na zewnątrz jak jest ledwo 8 stopni na plusie? 
-Normalnie. Wystarczy że tylko pomyślę o wczorajszej nocy a robi mi się gorąco. -Aomine cmoknął Blondyna w usta i wszedł do pokoju gdzie walnął się z powrotem na łóżko.
-Nie wiem jak ty, ale ja idę wziąć prysznic - Powiedział Kise wyciągając ze swojej walizki masę przeróżnych kosmetyków następnie zanosząc je do łazienki. 
-Poszedłbym z tobą ale mi się teraz nie chce -Sapnął Ciemnowłosy, włączył telewizor i zaczął skakać po kanałach w poszukiwaniu czegoś sensownego. 
-No to trudno. Będę tęsknił. 

Jakiś czas później 

-Wooodoo myyjjj me ciałooo bo mi ciągle jest małooo  lalala kroplo wody pieść czule mojąą delikatną skóręę sialalalala. 
Na boga homoseksualistów i cycki Horikity Mai z kim ja się związałem... -Pomyślał Aomine który od przeszło dobrych 20 minut wysłuchiwał  serenady Kise. Westchnął ciężko i leniwie wstał, udając się do łazienki. 
-Kise kurwa mać zamknij się do cholery bo tu nie jest karaoke bar tylko kibel a ja zaraz kurwicy dostanę...
Ten w odpowiedzi roześmiał się donośnie. -No co Aominecchi, nie podoba ci się moje śpiewanie? Ja ci tu za darmo koncertuje a ty mnie tak traktujesz? Zapamiętam to sobie. 
-Taaa jasne. Na taki śpiew, to nawet głusi by uszy zatykali ... 
-Coś ty powiedział? -Odchrząknął z udawaną obrazą Blondyn - Dostanie ci się za to! -po czym obficie ochlapał Opaleńca. 
-Co ty robisz idioto ?! -Chłopak otrzepał się z wody i już miał dokonywać aktu zemsty kiedy  wydało mu się że słyszy pukanie do drzwi. 
-Czekaj, ktoś puka? 
-Nie wiem Aominecchi, idź sprawdzić. 
Nie zastanawiając się kto stoi po drugiej stronie, Daiki nacisnął na klamkę. 
-Yyyy cześć Daiki... -Z zaskoczeniem przywitała się siostra Kise kiedy oczom ukazał jej się półnagi Aomine, w dodatku cały mokry.  -Przeszkadzam...?
-A nie spoko właśnie bierzemy prysznic. 
Wtf -  taki wyraz twarzy przybrała kobieta kiedy usłyszała tą że  dziwną informacje. 
-Ech no nie wnikam, w każdym razie przyszłam przypomnieć Ryoucie że ma dzisiaj sesje o 18.30 i przy okazji zapytać czy ty też byś nie chciał spróbować.
-A co za to będę miał? -Oparł się nonszalancko o framugę od razu przechodząc do konkretów.
-Na początku byśmy cię sprawdzali, więc niestety nic. Ale jak byś się spodobał to potem dostałbyś kupę kasy ... 
-Dzięki, ale tak się nie bawię. Poza tym nie mam ochoty ani czasu na zabawy w modelki.
-Szkoda Daiki... Myślę, że z twoją osobowością i urodą zaszedł byś daleko, nawet dalej niż Ryouta - Blondynka zniżyła nieco ton głosu.
-Serio mnie to nie interesuje.
-A jak w zamian za sesje poszłabym z tobą do łóżka? -Wypaliła, spoglądając na Chłopaka jednoznacznie. -Na pewno byś nie pożałował.
-Jaja sobie ze mnie robisz, nie?  -Oburzył się ciemnowłosy -Jestem zajęty poza tym co to ma być za propozycja?! Niee no kurwa, teraz to lekkie przegięcie. Każdemu na początek to proponujesz? To Ryo ma zajebistą siostrę. Nara. -Rzucił i trzasnął drzwiami. 
-Kto to był Aominecchi? 
-Twoja cud siostrzyczka, przyszła  ci przypomnieć  że masz sesje o 18:30 
-Doskonale o tym pamiętam. Coś jeszcze mówiła? 
-Nie, nic. 
-Co będziemy dzisiaj robić ? Masz jakiś plan, Daikicchi? Bo jak nie, to ja mam.
-Mój plan? Cztery razy S. 
-Co to znaczy ? 
-Seks siłownia solarium spanie. Taki jest mój plan. 
-Ech Aominecchi... Ty w kółko tylko o jednym... Ale i tak cię kocham. 
Długo jeszcze droczyli się ze sobą nim doszli do konsensusu. Zaraz po tym jak Daiki się ogarnął i Kise wypięknił, wyruszyli na miasto. Jak możemy się domyślić nie wszystko szło zgodnie z planem Aomine. Solarium? Daiki udał się na nie kiedy tylko opuścił centrum handlowe w którym spędził z Kise dobre 4 godziny. Gdyby nie jego protesty i gdyby dłużej zastanawiał się nad kolorem kolejnej pary nowych butów, wyszedłby z stamtąd  zdecydowanie później.  Kolejnym i ostatnim  punktem wycieczki była siłownia. Potem już tylko gnali do hotelu ile siły w nogach co by Ryouta zdążył się w ekspresowym tempie ogarnąć i stanąć przed obiektywem. Spanie? Tak. Niestety Aomine zasnął na sesji, przez co potem wysłuchiwał lamentów Kise typu "jaki on to nie jest okrutny że nie ogląda cudownego jego". Drogą eliminacji przyszła pora na seks. Ku rozpaczy Daikiego nic z tego nie wyszło bowiem nasz Blond model pozorując focha na cały świat wskoczył do łóżka i po brzegi zakrył się kołdrą. W dozie nierozładowanego, wielkiego podniecenia seksualnego Aomine musiał ulżyć sobie sam. Następnego dnia,  gdy Kise praktycznie cały dzień męczył się na sesji fotograficznej , Ciemnowłosy spał słodko śniąc o jego najbardziej wybujałych fantazjach erotycznych wobec Blondyna i nie tylko. W końcu wieczorem nastała pora na powrót do Tokio. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz