niedziela, 6 grudnia 2015

☃ Znów oddałam się szaleńczej fantazji i powstał wiersz z dnia Mikołaja okazji!!! ☃ :D


To nie plotki,
to nie bajki,
chłopcy z KnB robią mikołajki!

Witamy w grudniu, dnia szóstego, 
akcja się toczy u Kagamiego. 
Nasz Taiguś wspaniały, w kuchni siedzi dzień cały.
Przy kuchence coś majstruje,
dla gości smaczne żarcie przygotowuje. 

Jednak spokój tylko ma Kagami, 
bo wszyscy w około gonią, krzyczą i przebierają nogami!
I powstała jakaś kurewska zawierucha,
raz w powietrzu leci szklanka,
a raz poducha. 

A przez kogo takie zamieszanie? 
Otóż drodzy Panowie i najdroższe Panie,
Dnia normalnego nie było by bez tego
jakby nie szaleńcze  wybryki Aomine Daikiego. 

Od samego świtu i rana,
każdy próbuje poskromić tego Granatowowłosego bałwana,
który biega jak szalony i łapie Satsuki za  balony. 
"Aghh!!! Co za udręka!" Krzyczy Midorima i już wymięka.
A Momoi drze się wniebogłosy: "Wiem że cyce mam kolosy,
ale nie dam ci ich do ręki, 
bo jak zaczniesz je tłamsić to przeżyję straszne męki!" 

W końcu Kuroko się wkurzył, Daikiego z domu wykurzył,
drzwi mu ręką wskazał i środkowy palec pokazał. 
"Pozbyłem się tego potwora, więc na otwarcie prezentów przyszła najwyższa pora!" Wykrzykuje Tetsu z radością,  tą wesołą nowinę ogłasza zebranym gościom.

Na pierwszy rzut Akashi idzie oczywiście, 
odpakowuje paczki i uśmiecha się siarczyście.
W jednej dostał nożyczek zapasy
natomiast w drugiej były świeżo obcięte kutasy. 

Murasakibara swoją paczkę łapie, na jej widok  ślina mu z ust kapie.
Otwiera, rozpakowuje i się znowu chytrze oblizuje,
bo słodyczy przed nim góra cała,
a na dnie z czekolady pała. 

Ryota przy oknie siedzi, Aomine bacznie śledzi.
Bo żal mu tego kretyna,
co się teraz na zewnątrz z zimna wygina. 
I na krótki moment w drugą stronę się odwrócił,
do oglądania prezentów z ciekawością wrócił. 
Lecz za chwile znowu zerka, a w jego oku pojawiła się niepokoju iskierka,
gdyż na to co zobaczył, ze zgorszenia się rozkraczył. 

Aho stoi na podwórku, grzebie sobie w swoim siurku, 
głaszcze se od swetra guziczki, jak by to były napalone piczki. 
Raz spojrzy na buty, jedną ręką maca się w suty, 
drugą układa na śniegu kamienie
i znów ma ochotę na dzikie walenie. 

Więc Kise z kanapy się zrywa, i leci na zewnątrz pędem
by się raz na zawsze rozprawić z Aominecchiego nieokiełzanym popędem. 
No i do domu krewko wracają,
swoje upominki z podnieceniem rozrywają.
"O matko, o rety, znów dostałem porno gazety?"  Aoś rozczarowaną minę przybiera i rękami dalej w swej paczce przebiera. 
"No i w końcu, cycek sztuczny!!!!!!" Po całym mieszkaniu rozległ się okrzyk huczny. 

I radośnie czas tak mija,
Midoś się ze śmiechu zwija, 
patrząc żartobliwie na Takao, 
który na mikołajki dostał tylko kakao. 


Blond-model przebrał się za świętego mikołaja,
a Aomine znowu lata i ciągnie go za jaja!
"Dość już tego mój kolego! Pociągnij se za fiuta swego! " Kise się do Ao zwrócił, 
popchnął na ziemię i go przewrócił, 
ręce sznurem mu zakneblował
i bez litości go w szafie schował. 

A na koniec, wszyscy w szeregu się zebrali, uśmiechnęli i donośnie zaśpiewali:

"Droczyć się ze sobą kończymy, naszym najdroższym fanom masy mikołajkowych upominków życzymy, nisko się kłaniamy i gorąco pozdrawiamy!!!!"  ✌




2 komentarze:

  1. OJOJOJOJ!!! Jakie zajebisteeeeee!!! <3
    Rozwaliłaś mnie powyższym tworem twym :)
    bN-no to tak mi się spodobało, iż nie wiem co mam napisać:/

    M-możę, że nasz koochany Aomine taki zboczony jak zwykle, a Kisi żal tego zboczka <3 Noż to było hjafehb nie wiem jak się wysłowić!
    MIKOŁAJE, MIKOŁAJE! CO NA PREZENTY PAŁY ROZDAJE!
    A-a nie, przepraszam, cycka też! Aha no i kakao!

    Takao --> Kakao <3 xD

    Moim zdaniem prezenty zabombiste xD

    Paa<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę jeszcze dodać oprócz tego iż bardzo się cieszę z tego iż Ci się podobało, i uprzejmie dziękuje za Twą szanowną opinię :D :3

      Usuń