Jak to znowu przemiło jest powitać Państwa na tym blogu :) Jest oczywistym iż z ostatniego posta mego na tej stronie wynika nic innego jak tylko to że ta poplątana historia naszych szanownych AoKisów w moim skromnym wydaniu skończyła się na dobre, co w cale wesołą informacją nie jest. :( Ciężkim się stało moje życie bez pisania o tych wielebnych istotach które to zakorzeniły się głęboko w moim serduchu i nie mogę o nich przestać myśleć choćby na 0,0006 sekundy :( Lecz może w jakieś odległej nieprzywdzianej przyszłości moja mózgownica zacznie produkować materiał na nową opowiastkę, na co mam nadzieję, albo nie, nadzieja to suka i powtarzam to na każdym kroku każdej istocie mi bliżej bliższej lub dalszej bliższej, w związku z tym myślę iż może coś wymyślę :) Ta informacja nie była by informacją gdyby nie jeszcze jedna informacja w której to sprawie głównie na blogu się pojawiam pilnie :O Z tej kurewskiej rozpaczy po kurewsko smutnym zakończeniu wyżej wspomnianego opowiadania, napadła mnie wena całkowicie w kierunku zmierzającym gdzie indziej, lecz dalej z udziałem Pana Daikiego, bez którego jasna rzecz, żadne moje opowiadanie zaistnieć by nie mogło. W tym momencie pozwolę sobie skończyć tegoż kurewskiego sygnała i pozostawiam gwoli formalności linka do nowego bloga oraz uroczyste i serdeczne zaproszenie na ten że obiekt wszystkich przemiłych Państwa ;D Pozdrawiam gorąco i zaszczytnie, Sayuri-chan. :)
Nowy twór mej Aomine-owej wyobraźni :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz